Ach! Co to był za dzień! Ale od początku…

Jest sobota rano, 7.30 zadzwonił budzik. Dość tego spania! 9h wystarczy. Widzę, że Krzysiek już nie śpi. W tygodniu nie można go dobudzić, a w weekend, kiedy można pospać, to organizm sam się budzi.

– mamo musimy iść na te zawody?

-nie, nie musimy, tylko jaką masz inną propozycję w zamian za to?

-leżenie w łóżku i granie.

– co!? O nie!never!!!  Nie ma bezczynnego siedzenia w domu. Przecież wiesz, że nienawidzę siedzieć w domu. Mamy niepowtarzalną okazję dobrze się bawić na sportowo.  Jedziemy.

Szybkie śniadanie i o 8:45 całą trójką byliśmy na pływalni Jagiellonka. Mała, ale elitarna grupa płockich triathlonistów stawiła się na starcie pływalni.  Same znajome twarze, a wśród nich najlepszy konferansjer jakiego znam – Sebastian Dymek. Dopisaly też dzieci, bo na nich nam najbardziej zależy.  Większość z nich niestety jeszcze spała, ale to od nas, rodziców zależy to, co one robią i jak spędzają czas w weekend. Agnieszka Burżacka-Tyc przyszła dziś ze swoim synem, mężem i dziećmi swojego rodzeństwa. Można ? Można ! Od strony technicznej wszystkiego pilnował i doglądał niezawodny jak zwykle Marcin Radomski. Przyznam, że mała frekwencja mogła być spowodowana zbyt późną organizacją tych zawodów oraz słabym nagłośnieniem. Gdyby nie Marcin Radomski sama bym nie wiedziała.

Z uczestników biorących udział udało się stworzyć 5 kategorii wiekowych: dziewczęta 7-12 lat, chłopcy 7-12 lat najliczniejsza, mężczyźni 13-19 lat, kobiety 20 lat i starsze oraz mężczyźni 20 lat i starsi.

Bardzo emocjonujący był etap pływania wśród chłopców 7-12 lat. Od początku wyraźnie prowadził Stępniak Adam i on wygrał rywalizację pływacką. Widać, że chłopak nie próżnuje i trenuje pływanie. Mój syn Krzysiek 50 m pływania ukończył z czasem 00:59,57.

I w tym momencie zauważyłam, że przyda mu się jeszcze jedna godzina w tygodniu basenu. Świetnie sobie radzi, szybko startuje, technika profesjonalna, ale brakuje siły na dłuższy dystans. Wezmę sobie to do serca. Równie  emocjonujący był etap pływania wśród mężczyzn. Walka była wyrównana i do samego końca nie było wiadomo kto wygra. Zadecydowały setne sekundy. Grzegorz Sebastianowicz z czasem równo 03:00,00 był przed Tomkiem Góreckim i Adamem Budziło.

My kobiety płynęłyśmy razem z mężczyznami. W świetnym stylu wygrała Agnieszka Burżacka-Tyc, która przepłynęła dystans 200 m w czasie 04:06,97. Agnieszka pomimo choroby i gorączki zdecydowała się wziąć udział w zawodach 💪👏

Ja wystartowałam, bo kocham sport i ruch. Nie jestem dobra z pływania, ale też nikt mnie tego nie uczył. Mój czas na 200m to 05:19,18.

Jak zwykle towarzyszył  mi uśmiech na twarzy. Nie mogło być inaczej. Śmiałam się do sędziego, który odmierzał mi czas, że się przy mnie długo napracował. 😂

Wszystko co umiem, nauczyłam się sama. Kiedyś nie były tak dostępne zajęcia basenowe. Nie było też basenu w wielu małych miejscowościach. Pamiętam, że jak byliśmy mali i chcieliśmy razem z braćmi w lato popływać, to organizowaliśmy sobie wszystko sami. Jechało się rowerem nad zalew do Gorzyc albo na gapę autobusem, na jedyny, odkryty basen w Sandomierzu. Tam też trzeba było kombinować jak wejść bez biletu 😂 Niemniej jednak, uprawianie sportu, ściganie się, rywalizacja i doskonalenie sprawia mi wielką przyjemność.

Po etapie pływackim przenieśliśmy się na stadion miejski gdzie odbył się kolejny etap Aquathlonu – bieganie. To co tygrysy lubią najbardziej! ☺️ Czuję się mocna na krótkie dystanse więc te 2000 m planowałam pobiec na maxa.

Chlopcy 7-12 lat biegli 1,5 okrążenia a 13-19 lat 2,5 okrążenia. Mój Krzysiek nie lubi biegać,  ale świetnie się spisał na bieganiu.

Wystartował spokojnie, a zapas mocy zostawił na ostatnie 200 m. To było dobre posunięcie bo udało mu się wyprzedzić dwóch zawodników.

Wiem jak ważny jest doping, więc  krzyczałam co sił i dzięki temu znalazł w sobie siły na mocną końcówkę. Ależ byłam dumna z niego!

☺️ Świetnie pobiegł Wiktor Walkowiak oraz Kajetan Burżacki, Adam Stępniak i Bartek Tyc. Brawo chłopaki!!!

Bezkonkurencyjny okazał się Sibiński Jakub.

Wiktoria Bednarska z wielką klasą pokazała na co stać polskie dziewczynki. Po fenomenalnym basenie, był świetny bieg, w którym wspierała ją mama.

Kobiety i mężczyźni wystartowali razem. Była to czołowa płocka grupa biegowa. Wśród nich znalazłam się ja. ☺️ Oczekiwanie…Strzał…Poszli!

Grzegorz Sebastianowicz pokazał, kto w przyszłym roku wygra Triathlon ☺️👏👏👏👏 . Adam i Tomek wbiegli na metę zaraz za zwycięzcą.

Ja postanowiłam, że w bieganiu pokaże wszystkim na co mnie stać. W końcu nazwa kobietarakieta do czegoś zobowiązuje.

 

Wystartowałam od razu mocno i takie tempo chciałam utrzymać do końca. Cały czas prowadziłam, ale na plecach czułam oddech rywalki. Nie jestem wytrzymała, jestem sprinterką, więc krótkie dystanse to moja specjalność.

Bardzo pomocny okazał się doping przyjaciół i moich synów. Baśka świetnie krzyczalaś i to pomogło mi na końcówce przyspieszyć i nie poddać się. Tak właśnie trzeba dopingować!!! Dobiegłam pierwsza z czasem 09:04,09. Zdjęcie dokładnie oddaje mój wysiłek.

Przy ostatecznym podsumowaniu, zdecydowało jednak  dobre pływanie i Aga Burżacka-Tyc wygrała ze mną minutową przewagą.

Organizatorzy postanowili każdemu zawodnikowi przyznać nagrody. Dzięki temu wszystkie dzieci poczuły się wyjątkowo. To dla nich bardzo ważne w tym wieku.

Zabawa była cudowna! Sport jest piękny!!!

Wszyscy zawodnicy otrzymali nagrody, w postaci karnetów MOSiR, ważnych na wszystkich obiektach w Płocku oraz na siłowni Orlen Arena. Dla mnie i mojego syna to motywacja by dalej trenować. Będziemy się doskonalić w pływaniu, bo to nam tylko wyjdzie na zdrowie. Ci co nie byli, niech żałują. Była świetna zabawa w aktywny sposób. Najlepiej spędzone sobotnie przedpołudnie ever!

Monia

Aquathlon

Monia


Pasjonuję się sportem od urodzenia. Miałam niestety długą przerwę, ale przeznaczenia nie da się oszukać. Od 3 lat nałogowo biegam. Są to głównie biegi na 5 km, 10 km, 3000m, półmaratony, sprint 100m. Mam na swoim koncie koronę półmaratonow i kilka biegów górskich, ale zdecydowanie wolę krótsze dystanse i sprint. Pływam, jeżdżę na rowerze mtb a przynajmniej staram się. Spróbowałam swoich sił w triathlonie i zakochałam się. Jeżdżę na nartach, łyżwach, chodzę po górach. Wszystko oczywiście razem z dziećmi.


Post navigation


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *