Okazuje się, że swetry są modne! Nawet przychodzi taki czas, że ludzie dostają „białej gorączki” w poszukiwaniu swetra. Wtedy nie tylko mają wzięcie tradycyne sklepy, ale głównie second hand, piwnice, strychy i szuflady. Wszystko po to aby pobiec w swetrze w Płocku.

Twórcą, pomysłodawcą i organizatorem biegu jest znany płocki sportowiec Marcin Radomski. Człowiek, który na codzień uwielbia się ścigać.

Zaczęło się niewinnie od 4 osobowej amatorskiej grupy biegowej – Biegam w SfetszePotem przyszedł pomysł na kolorowy bieg w swetrze, w karnawale, bez pomiaru czasu. I tak, 5 stycznia 2019 r wystartowała już druga edycja tego biegu. Bieg był totalnie za darmo, a pieniądze na niego Marcin otrzymał z Funduszu Grantowego dla Płocka.

Okazuje się, że można zrobić bieg za darmo, w którym mogą pobiec wszyscy: mali i duzi, młodsi i starsi, zdrowi i chorzy, a nawet tacy, którzy jeszcze nie chodzą. Wszystko oczywiście w celu propagowania zdrowego stylu życia. Tym razem bieg odbył się w płockim ZOO, które było partnerem biegu. Dzięki uprzejmości ZOO, na bieg mogli wejść bez biletu również kibice. 👏👏👏 Projektantem logo biegu, medali, buffów, jest znana płocka artystyczna dusza – Agnieszka Dudek – DudkArt.

Dzięki Coca-Cola, otrzymaliśmy w pakiecie: Powerade, AdeZe a wykonawcą buffów była firma ErgoCreationTrasa biegu liczyła około 300 m, tj 3 kółka zoo alejkami, wśród zwierząt. Wystartowało 130 osób, a chętnych było dużo więcej. Jako sportowej mamie dwóch synów, bardzo podobał mi się ten bieg. Trasa nie za długa, pozwala na pobiegnięcie każdemu dziecku. Nie ma możliwości, że ktoś nie da rady, bo wszyscy biegną wolno, jedną zwartą grupą. Liczy się dobra zabawa. W tym roku było kilka rodzin z dziećmi.

Dzięki temu, że bieg zorganizowany został po alejkach brukowanych, mogły pobiec także mamy z wózkami, razem ze swoimi jeszcze nie chodzącymi dziećmi, oraz…

… fani 4 kółek, Polski i piłki nożnej.

Jednak sam sweter to nie wszystko. Liczył się pomysł na niego, praca włożona nad jego powstaniem i spójny wizerunek.

Nie było z tym problemu, mamy bowiem wielu kreatywnych ludzi w Płocku. Biegły np. 3 Wielkie Ptaki z ulicy Sezamkowej,

Koń prawie trojański 😜

Do ZOO przyszedł też człowiek, który miał swoje własne zoo na sobie.

Marchewkowy nos jednego pięknego bałwanka a raczej Pani bałwankowej wyraźnie rzucał się w oczy.

Biegł Jednorożec oraz pięknie pomalowany renifer, który wbiegł na metę jako ostatni zawodnik z wielkim aplauzem publiczności. To przebranie otrzymało też jedną z nagród od fundacji Fundacji Szybciej Wyżej Dalej, która była partnerem biegu.

Biegła też czarna Diabolina, która otrzymała jedną z nagród głównych wśród kobiet. Wspaniała kreacja! Sponsorem nagród była Pizzeria Festa Italiana

Biegł popularny Janusz w kaloszach 😜, bo było za darmo. 😂 Ze smutkiem musiał po zawodach wrócić z miasta do siebie na wieś, na piechotę, bo przecież taniej 😜. Osobiście nie polecam biegania w kaloszach. 😀

Okazuje się, że łatwiej mężczyźnie przebrać się za kobietę niż kobiecie za mężczyznę. Kreacja ta została zauważona i wyróżniona podczas tej edycji 2. Biegu w Swetrze.

Biegł też św Mikołaj, który na barana trzymał nie lada zawodnika. 😂

Przydreptały dwa pingwiny. Jeden pingwin był rok temu, i w tym roku przyprowadził ze sobą drugiego, żeby było raźniej – mówi pomysłodawczyni kreacji.

Bieg cieszył się bardzo dużym zainteresowaniem mediów. Przybyły wszystkie lokalne gazety: Gazeta Wyborcza, Petronews, Dziennik Płocki, Portal Płock, oraz wielu prywatnych fotografów: Michał Zieliński – Fotografuję bo lubię , który także pobiegł jako zawodnik.

Z kamerą wśród ludzi, który jest autorem zdjęcia dla swojego kolegi fotografa Michała Zielińskiego.

Obecny był też, jak na większości płockich imprez sportowych Paweł Krupa, który uwiecznił „Z kamerą wśród ludzi”

Biegli też sponsorzy, którzy szukali wśród biegnących swoich faworytów: Krepsiaki– Łukasz kropek Kołodziejski.

Coca-Cola i Darek Guzowski

oraz FizjoActive Beata Guzowska  .

Zwycięzców można by tak wyliczać w nieskończoność, bo było ich wielu, w zasadzie każdy kto pobiegł w swetrze, ale ten, który wygrał główna nagrodę – lodówkę turystyczną i wielki puchar przepadł bez wieści. Nr 80! Kto to jest? Jak wyglądał? Jaki miał sweter?

Ano taki! 🎉 Napracował się chłopak przy nim i zostało to docenione.

Dyrektor ZOO tez miał swój typ i wręczył nagrodę. Jak sam powiedział, brał pod uwagę, kto jakie zwierzątko przyprowadził ze sobą. Była to Ania Akimow i jej rozbiegane pingwiny! 👏👏👏

Wczoraj na twarzach wszystkich ludzi widziałam radość i uśmiech. Przekazujmy tę radość i chęć do życia dalej, aby starczyło nam na cały 2019 rok. Ruszajmy się i biegajmy bo ruch to zdrowie i dobre samopoczucie. Świeże powietrze dostarcza nam dużo tlenu i pozwala czuć się młodszym. Zabierajmy ze sobą dzieci, niech będą sprawne i szczęśliwe. Niech rosną w sportowym duchu i w zdrowiu.

Organizatorzy, Sponsorzy i Partnerzy biegu dziękują i mówią do zobaczenia!

Monia

Jedyny taki bieg w Polsce – 2. Bieg w swetrze

Monia Monia


Pasjonuję się sportem od urodzenia. Miałam niestety długą przerwę, ale przeznaczenia nie da się oszukać. Od 3 lat nałogowo biegam. Są to głównie biegi na 5 km, 10 km, 3000m, półmaratony, sprint 100m. Mam na swoim koncie koronę półmaratonow i kilka biegów górskich, ale zdecydowanie wolę krótsze dystanse i sprint. Pływam, jeżdżę na rowerze mtb a przynajmniej staram się. Spróbowałam swoich sił w triathlonie i zakochałam się. Jeżdżę na nartach, łyżwach, chodzę po górach. Wszystko oczywiście razem z dziećmi.


Post navigation


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *