Często pytacie mnie skąd mam tyle energii, siły i zdrowia? Jak to się dzieje że mi się chce? Dziś odpowiem Wam na to pytanie. Oczywiście geny, genami ale to nie wystarczy. Co robię aby mieć nadal energię do życia i jak to przekłada się na tę moją energię? Co Wy możecie robić aby mieć większy apetyt na życie?

Z wieloletnich obserwacji mojego organizmu powiem, że nie zawsze tak było. Zauważyłam jedną prawidłowość: kiedy nie uprawiałam sportów, a moje życie ograniczało się tylko do przebywania w budynku, ta energia była zdecydowanie mniejsza. Brak aktywności fizycznej na świeżym powietrzu powodował, że nie tylko nie miałam energii do życia, ale również odporności. Często chorowałam, chodziłam senna, miałam zły humor, nie miałam siły na podstawowe czynności jak: uśmiechanie się, poranne wstawanie, robienie zakupów, spacerowanie czy zwykłe domowe sprzątanie. Baa nawet nie miałam siły się kłócić 😉 Wiecie dlaczego tak się działo? Za mało słońca w życiu!!! 🙂 A mało słońca to mało witaminy D!!! Odkryłam to jakiś czas temu, kiedy pracowałam zawodowo z witaminą D. Od dawien dawna wiadomo, że Witamina D ma zbawienny wpływ na nasze zdrowie i nazywana jest witaminą życia. Na polskim rynku mamy dostępnych wiele preparatów od kapsułek po tabletki. Najlepsze są oczywiście te w skład których  wchodzą  naturalne składniki. Tylko czy od razu trzeba sięgać po tego typu preparaty? Może niech to będzie ostateczność! Może lepiej przyswajać ją w sposób przyjemniejszy i naturalny czyli z promieni słonecznych UV, które są najważniejszym źródłem Witaminy D. Ocenia się, że nawet 90% dziennego zapotrzebowania na witaminę D pochodzi z syntezy skórnej. Interesujące jest to, że nie można przedawkować witaminy D z tego źródła.

Oto na co korzystnie wpływa Witamina D:

1. Układ odpornościowy (choroby układu oddechowego, AZS, astma)

2. Układ nerwowy i nastrój np. depresja

3. Układ sercowo – naczyniowy ( cukrzyca, nadciśnienie tętnicze, zespół metaboliczny, otyłość, choroba niedokrwienna serca)

4. Obniżenie ryzyka rozwoju chorób nowotworowych np. Czerniak skóry, rak piersi

5. Obniżenie ryzyka rozwoju chorób neurologicznych np rozwój SM

6. Zmniejszenie ryzyka złamań osteoporotycznych, zdrowe kości i zęby

7. Leczenie bezpłodności: zespół policystycznych jajników,

8. Pracę mięśni

9. Przewód pokarmowy

Wiecie, że ja w swoim długim życiu nic nie miałam złamanego?! Aż nie do wiary! A uwierzcie mi, że nie raz upadłam, nie raz grałam w kosza czy skakałam z drzewa! Przypisuję to prawidłowemu poziomowi witaminy D, która zmniejsza ryzyko upadku związane z niestabilnością postawy i osłabieniem mięśni. Tyczy się to wszystkich ludzi obojga płci, ale głównie w wieku 60 lat i starszych.

Oto dzienne zapotrzebowanie na witaminę D:

1. Noworodki i niemowlęta: 400-600 j.m./dobę

2. Dzieci i młodzież otyła: 1200-2000 j.m./dobę

3. Dzieci i młodzież: 600-1000 j.m./dobę

4. Dorośli i seniorzy bez nadwagi: 800-2000 j.m./ dobę

5. Otyli dorośli i otyli seniorzy: 1600-4000 j.m./dobę

6. Kobiety ciężarne i karmiące piersią: 1500-2000 j.m./ dobę

7. Pracownicy nocnych zmian i ciemnoskóre osoby dorosłe: 1000-2000 j.m./ dobę

Powstaje teraz pytanie: Czy  potrzebną ilość witaminy D mogę zapewnić sobie wraz z pożywieniem?

Oczywiście, że tak, ale jest to trudne. Żeby dostarczyć organizmowi 1000 j.m. witaminy D należy codziennie zjeść do wyboru:

  • 100 g świeżego węgorza
  • 1 kg świeżego hodowlanego łososia
  • 400 g tuńczyka w puszce
  • 50 jajek
  • kilka kg żółtego sera
  • wypić 80-250 l mleka

Dacie radę tyle zjeść?  😀 Bo ja nie!

Jesienią i zimą w szerokości geograficznej, w której leży Polska, nasłonecznienie nie jest wystarczające do wytworzenia odpowiedniej ilości witaminy D. Jeśli jeszcze pracujemy na zmiany, lub w budynku i nie wychodzimy kompletnie na dwór to poziom szybko spada. Jednak nawet w okresie jesienno-zimowym zdarzają się nam dni słoneczne, dlatego korzystajmy z tego kiedy tylko się da. Już przebywanie 15 min dziennie na słońcu między godziną 10.00-15.00 z odsłoniętymi przedramionami i nogami do połowy (18% powierzchni ciała) wystarcza. Ja przebywam praktycznie 60% czasu na dobę na świeżym powietrzu. To daje mi moja praca, sport-aktywność fizyczna i spacery z dziećmi. Zauważyłam, że od kiedy dołożyłam aktywność fizyczną jestem nie tylko zdrowsza ale także szczęśliwsza i bardziej energiczna. Chce mi się wszystkiego więcej niż kiedyś. Nie miewam złych nastrojów, nie jestem kapryśna, smutna czy zmęczona. Każdy rodzaj aktywności fizycznej: bieganie, rower, chodzenie z kijkami, spacery to więcej witaminy D w moim organiźmie.

Wiecie jakie powinno być prawidłowe stężenie Witaminy D w naszym organiźmie?

Od 30-50 ng/ml.

Co roku mierzę sobie to stężenie i wynosi ono około 38 ng/ml. Jak na tyle czasu spędzanego na świeżym powietrzu to uważam że i tak mało.

A jakie znaczenie ma Witamina D dla sportowców?

Okazuje się, że jeszcze większe niż u osób o mniejszym poziomie aktywności fizycznej. Decyduje o wydajności całego układu ruchu: mięsni, kości i nerwów. Jej niedobór obniża u sportowców zdolność do wysiłku, powoduje przewlekłe zmęczenie, i większą poddatność na kontuzje.

Macie tak czasem?

Winę zrzuca się najczęściej na  przetrenowanie, tymczasem mogą to być objawy niedoboru witaminy D.

Dlaczego witamina D jest tak ważna dla osób uprawiających sport?

  • pobudza produkcję testosteronu; im więcej Witaminy D w organiźmie, tym stężenie testosteronu większe.
  • wzmacnia układ kostny, który jest bardziej odporny na urazy i złamania poprzez to, że bierze udział w procesie mineralizacji kości ponieważ zwiększa wchłanianie wapnia.
  • stymuluje syntezę białek w komórkach mięśniowych przez co następuje szybszy rozrost mięśni
  • bierze udział w wytwarzaniu miazyny, aktyny i troponiny – białek odpowiedzialnych za siłę mięśniową
  • pomaga w transporcie fosforu i wapnia do komórek mięśniowych, co wpływa na siłę skurczu mięśni

Nie wiem czy wiecie, ale badania w latach 20-tych XX wieku dowiodły, że większa ekspozycja na słońce poprawia ogólną kondycję fizyczną. Naświetlanie zawodników lampami ultrafioletowymi w latach dwudziestych było normą, którą szybko uznano za formę dopingu. W eksperymencie przeprowadzonym w 1938 roku dowiedziono, że naświetlani sprinterzy poprawiali swoje wyniki na 100 m o 7,4% a nienaświetlani tylko o 1,7% przy takim samym programie treningowym. W latach 40-tych przeprowadzono badania nad studentami, których przez 6 tyg. naświetlano lampami UV. Poprawili oni swoje wyniki w jeździe na rowerze stacjonarnym o 13%!

Także kolarze… Bierzemy rowery i naświetlamy się promieniami słońca. 🙂

W 2009 roku przedstawiono wyniki eksperymentów, które przeprowadzono na Uniwersytecie w Manchester na dziewczętach w wieku 12-14 lat. Dziewczynkom zbadano poziom witaminy D, a następnie poddano próbie wysiłkowej, w której zbadano skoczność, odporność na zmęczenie i siłę skurczu mięśni. Okazało się, że u dziewczynek, które miały wyższy poziom witaminy D, mięśnie pracowały szybciej i z większą siłą.

Jak zadbać o to, by poziom witaminy D zawsze był w normie? Recepta jest prosta: Należy jak najczęściej uprawiać sport na świeżym powietrzu! I ja to robię. Teraz znacie już moją tajemnicę energii! 😉 Moją i nie tylko moją. Spójrzcie na większość sportowców, czy ludzi aktywnych fizycznie. Bije od nich radość, uśmiech, pozytywne nastawienie do życia. Tak! Mają w sobie nieograniczone pokłady energii, które czerpią z aktywności fizycznej na świeżym powietrzu. Zachęcam!

 

Monia

p.s. Dziękuję serdecznie Karolinie Olasek, która wsparła mnie mertorycznie i naukowo materiałami dotyczącymi witaminy D i przypomniała jak fajnie razem się pracowało.

Tajemnica energii – naturalna witamina D

Monia Monia


Pasjonuję się sportem od urodzenia. Miałam niestety długą przerwę, ale przeznaczenia nie da się oszukać. Od 3 lat nałogowo biegam. Są to głównie biegi na 5 km, 10 km, 3000m, półmaratony, sprint 100m. Mam na swoim koncie koronę półmaratonow i kilka biegów górskich, ale zdecydowanie wolę krótsze dystanse i sprint. Pływam, jeżdżę na rowerze mtb a przynajmniej staram się. Spróbowałam swoich sił w triathlonie i zakochałam się. Jeżdżę na nartach, łyżwach, chodzę po górach. Wszystko oczywiście razem z dziećmi.


Post navigation


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *