Już po raz V wystartowała w niedzielę, 17 czerwca Płocka Szybka Trójka. Bieg z tradycją, organizowany przez TKKF Płock. To, kto jak każdy pobiegł już wiemy. Wynik jak wynik – zmieści się do tabelki i posłuży do dalszej pracy nad sobą. Czarnym koniem zawodów, 100 dolarów oraz udział w Mistrzostwach Świata Weteranów w 2019 r wywalczyła Mariola Sudzińska z Olsztyna.

To były zawody leżących nieprzytomnych…

Leżących szybko oddychających…

Leżących zrelaksowanych…

Niektórzy nie zdążyli nawet zejść z bierzmi…

Dziś chciałabym napisać o starcie, który zdominował emocje biegaczy w tym roku, a mianowicie sztafecie 4x400m. Świat biegacki jest bardzo podzielony, a ta sztafeta połączyła nas wszystkich.  Jedni wolą maratony inni ultra jeszcze inni przeszkody. Zwłaszcza w naszym amatorskim świecie trudno o fanów sprintu. Mało jest też zawodów tego typu.  Mniejszym zainteresowaniem cieszył się dystans 100 m, w którym wystartowały tylko dwie kobiety i 4 mężczyzn. Bieg równie emocjonujący, bo pobiegło kilku naprawdę szybkich zawodników. Wygrał Przemek Giżyński. Ze mną nikt nie chciał się ścigać, 😜 dlatego postanowiłam pościgać się sama ze sobą. Było to dla mnie bardzo ważne tuż przed startem w Toruniu. Wynik poprawiłam o 2 s, co na tym odcinku jest dobrym osiągnięciem. Czas 14:21 s jest dla mnie uwieńczeniem mojej sprinterskiej pracy nad sobą.

Sztafet było aż 8, dlatego odbały się dwie serie. Dwie sztafety wystawił Active Runners Płock, dwie TKKF, i po jednej BzD, Mikmakowie, Wzgórze Tumskie, Biegam Płock Team. Cieszę się, że Ania Akimow zaproponowała mi miejsce w sztafecie, bo tym sposobem znalazłam się w drugim składzie TKKF. To dobry sposób, aby sprawdzić swoje możliwości indywidualne oraz zespołowe. Wszystko może wydawać się banalne, ale tutaj to współpraca i zaufanie jest najważniejsze. Liczy się gra zespołowa. Tym bardziej trudne dla nas, ponieważ na codzień nie biegamy razem, nie trenujemy, nie współpracujemy. Trzeba było naprawdę się skupić, żeby dobrze przechwycić pałeczkę. Startować z bloków startowych też nie każdy lubi i niektórzy zrezygnowali z tego.

Pierwszy skład Active Runners Płock stanowił: M Maruszewski, R Wójcik, M Cyparski, K Goszczyński. II skład: L Zaborowski, D Degner, M Karaszewski, P Adamski. Tajemniczo brzmiąca nazwa Mikmakowie wystartowała w składzie: M Radomski, K Kujawa, K Majewski, M Ruciński. BzD jak zwykle z mocnymi osobami na pokładzie: A Budek, A Turalska, L Bucholc, K Chętka. TKKF w pierwszej serii reprezentował: K Giżyńska, P Stawski, M Stańczak, P Giżyński. W drugiej serii wystartowali: M Brulińska, A Akimow, Ż Cybulska, B Tyc. Biegam Płock Team reprezentowali: A Pachniewska, Z Stawicki, D Jakubowski, G Wojtycki. Wzgórze Tumskie pobiegło w składzie: I Kania, R Wiśniewski, P Czajkowski i P Malinowski. Składy wszystkich drużyn były dokładnie przemyślane. Zwykle na pierwszej zmianie startują szybcy i najlepiej radzący sobie na starcie z bloku startowego zawodnicy. Druga zmiana musi być najbardziej wytrzymała szybkościowo. Trzeci zawodnik zwykle powinien świetnie biegać po łuku. Na końcu zaś biegnie najszybszy zawodnik.

W ostatniej chwili do mojej sztafety dołączyła Żaneta Cybulska, a Karolina przeszła do pierwszej serii TKKF. Najpierw sędzia wytłumaczył zasady biegu: pierwsza zmiana biegnie 200 m, każdy po swoim torze, dopiero potem zbiegany na tor pierwszy i tym torem już biegniemy do końca. Kolejne zmiany muszą uważnie śledzić swoich poprzedników, ponieważ ustawiają się odpowiednio na swoich torach i kolejno odbierają pałeczkę. Każdy zespół ma 20 m na przekazanie pałeczki i musi zmieścić się w tym przedziale. Pałeczkę przekazuje się kiedy jeden zawodnik jeszcze biegnie a drugi już startuje. Zawodnik kończący bieg wyciąga prawą rękę z pałeczką, a zawodnik odbierający przejmuje ją lewą ręka i przekłada potem do prawej. Mega trudne. Wszystkie drużyny spisały się zawodowo, nie widać było żadnej amatorszczyzny. 😉

Cóż to były za emocje…Nie wiem, jak w innych drużynach, ale w mojej najważniejsze było dobre przekazanie pałeczki. Doping i współpraca drużyn byl powalający.

Każdy zawodnik walczył o swoją drużynę jak o siebie samego. Każdy chciał wypaść jak najlepiej bo „gramy do jednej bramki”. Żebyście widzieli jak Marcin Radomski, M Cyparski, M Ruciński, K Goszczyński pognali te 400m… czapki z głów! Rozwalili system.

Nie wszystkie sztafety były męskie, niektóre były mieszane. Moja sztafeta miała najwiecej kobiet. Wiadomo było, że o wygraną będzie trudno, ale nie martwiliśmy się tym, bo liczyła się dobra zabawa i zdobyte doświadczenie.  Wygrana sztafety to nic innego jak dobra praca zespołowa. Ja wystartowałam na pierwszej zmianie podobnie jak Agnieszka Pachniewska i Agnieszka Budek.

To była niesamowita rywalizacja zwłaszcza, ze Agnieszka Budek biegała kiedyś 400 m. Miała takie tempo, że wpadła na metę z czasem 1:02 a ja 1:12. Mocne i pewne przechwycenie pałeczki to klucz do sukcesu sztafety.

Ja oczywiście też biegłam co sił w nogach i tchu w piersiach. Na ostatnim łuku już mnie lekko przytkało i zobaczyłam gwiazdki. Myślałam, ze nie dobiegnę, ale spiker Sebastian Dymek tak mnie zmotywował krzycząc:”nie poddawaj się! Walcz do końca!”, że powalczyłam. Tuż przed metą ktoś krzyknął: przygotuj sobie pałeczkę już! Natychmiast przerzuciłam ją do prawej ręki a Ania Akimow pewnie ja przejęła.

Ależ była adrenalina, ależ doping, poruszenie wśród biegaczy. Potem padłam jak mucha, bezwładnie na trawę. Tętno jak sobie potem sprawdziłam miałam 211 ud/min 😂

A nie mówilam, że to były zawody leżących”!? Emocjom dała się porwać także Żaneta. Pobiegła naprawdę wyśmienicie, nie odpuszczając ani kawałka trasy, zwłaszcza na łuku. Ona to ma możliwości. Spodobało się jej…

Na ostatniej zmianie w mojej sztafecie pobiegł Boguś Tyc. Jako, że mężczyzna to najszybszy i najsilniejszy.  Widziałam, że ten bieg dał mu dużo radości. Spójrzcie  jak perfekcyjnie nastąpiło przekazanie i odebranie pałeczki u Marcina i Pawła z TKKF – majstersztyk. Paweł biegł na drugiej zmianie i widać było, że jest wytrzymały szybkościowo.

Active Runners Płock może być dumny ze swoich zawodników, bo ich sztafety odniosły naprawdę wielki sukces. Pierwsza z czasem 4:11:62 wygrała, a druga zajęła czwarte miejsce z równie świetnym czasem 4:33:91. Wydać w tej grupie zgranie oraz pracę zespołową. Marcin Cyparski może być dumny.

Drugie miejsce zajęła grupa Mikmakowie z doskonałym czasem 4:17:51. Krzysiek Kujawa na drugiej zmianie jako zawodnik najbardziej wytrzymały szybkościowo wykonał swoje zadanie na 6.

 

Marcin Ruciński jako najszybszy z szanownego grona dokończył dzieło. Sukces ma wielu ojców 👏👏👏

BzD z czasem 4:19:11 uplasowało się na zaszczytnym trzecim miejscu. Sebastian był dumny jak nigdy, zwłaszcza z Anety, która dzień wcześniej brała udział w triathlonie na dużym dystansie.

Medale Mistrzostw Polski rozdane, teraz pozostaje uczyć się od najlepszych. Pałeczka nikomu nie upadła. Gdyby tak się stało, mógłby  ją podnieś tylko zawodnik, któremu ona upadła, tak aby nie utrudnić  tym samym innym biegu. Zasada fair play została zachowana. Nikt nie rzucał pałeczką, nie popychał w strefie zmian, nie uderzył nikogo i bez agresji słownej. Nie to co w piłce nożnej! 😜 Kto chce spróbować swoich sił w sztafecie?  Zapraszam na zawody Masters do Torunia. Razem stworzymy sztafetę z Płocka!

Monia

V Płocka Szybka Trójka – sztafety

Monia Monia


Pasjonuję się sportem od urodzenia. Miałam niestety długą przerwę, ale przeznaczenia nie da się oszukać. Od 3 lat nałogowo biegam. Są to głównie biegi na 5 km, 10 km, 3000m, półmaratony, sprint 100m. Mam na swoim koncie koronę półmaratonow i kilka biegów górskich, ale zdecydowanie wolę krótsze dystanse i sprint. Pływam, jeżdżę na rowerze mtb a przynajmniej staram się. Spróbowałam swoich sił w triathlonie i zakochałam się. Jeżdżę na nartach, łyżwach, chodzę po górach. Wszystko oczywiście razem z dziećmi.


Post navigation


One thought on “V Płocka Szybka Trójka – sztafety

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *