Od wczesnych godzin porannych 16 czerwca, nad zalewem Sobótka w Płocku było tłoczno i gwarno. Wszystko to, za sprawą triathlonistów i XIII Triathlonu Delta w Płocku: VI Mistrzostwa Polski Lekarzy w Triathlonie MTB, Otwarte Mistrzostwa Płoka Amatorów w Triathlonie oraz Mistrzostwa Płockich Szkół Ponadgimnazjalnych w Triathlonie. Zgodnie z regulaminem mógł wystartować każdy oraz, lekarze i młodzież powyżej 11 r. ż. Sponsorami byli: Urząd Miasta Płock, Orlen, AutoForum, Intersport, Pachemtech, Revico.

Do wyboru były dwa dystanse: 375m/8km/2,5km oraz 750m/20km/5km. W końcu też nie czułam się gorzej, ponieważ dozwolony był każdego rodzaju rower, a zabroniony rower szosowy i przełajowy. Nie było równych i równiejszych.

Tu liczył się warsztat. Z racji tego, że wszystko co robię do tej pory, a szczególnie triathlon jest amatorskie, wybrałam krótszy dystans. O tym triathlonie marzyłam od trzech lat, od kiedy trafiłam jako kibic na zawody.  Startowało bardzo dużo sław polskiego i płockiego triathlonu: Maria Pytel, Agnieszka Cieślak, Aneta Turalska, Sebastian Dymek, Tomek Górecki, Grzegorz Sebastianowicz, Waldemar Gierez i wielu innych. Większość z nich stanęła na podium. 👏💪

Przeszłam długą drogę, aby zrealizować to marzenie, w najlepszym dla siebie czasie. Wielu zawodników, którzy startowali w tym triathlonie podobnie jak ja, swoją przygodę z triathlonem zaczęli w tym roku. Jeszcze w piątek mój start stał po znakiem zapytania: ciężki tydzień w pracy, dużo obowiązków w domu jako mama, no i młodszy syn po południu złamał rękę. To mnie dobiło. Byłam zmęczona i odwodniona, co wpłynęło na pewno na mój wynik. Nie wiem ile mógłby być lepszy, ale po etapie rowerowym już zaczęłam wymiotować. To był zły znak i musiałam lekko zwolnić, jeśli chciałam to skończyć. Tym razem postanowiłam podejść do pływania odważniej i wystartować normalnie wśród wszystkich szybkich zawodników. Wszystko jest w głowie!

Bardzo cieszy fakt, że wystartowało dużo młodzieży. Byli to synowie, córki swoich rodziców triathlonistów. Łezka się kręci w oku, kiedy widzi się startujących razem: ojciec i syn, matka i córka. Kiedy szłam na start mojego dystansu, za plecami usłyszałam rozmowę ojca z synem: „ pamiętaj!  płyniemy razem, pomału i bezpiecznie, stylem zmiennym. Trochę kraulem, a kiedy się zmęczymy żabką. Z nikim się nie ścigamy i nie spieszymy. Robimy to dla siebie”  Bardzo mądre słowa i jakże wzruszające. Brawa dla tej młodzieży i ich rodziców.

Na trasie rowerowej jechałam obok dziewczynki, która z wody wyszła trzecia. Z tyłu jej mama mocno ją wsierała i dopingowała, aby się nie poddawała. Piękna scena, gratuluję córce takiej mamy i mamie takiej córki. Oto mama na drugim planie. ☺👏

Trasa rowerowa wbrew pozorom nie była prosta, bo MTB. Były górki, podjazdy, dziury, mnóstwo piachu gdzie można było się zakopać. Było jedno szczególnie trudne i piaszczyste miejsce, gdzie zarówno mi jak Sebastianowi Dymkowi spadł łańcuch, inni się wywracali. Widziałam na własne oczy, kiedy zakładałam łańcuch. Syn przejechał, a jego ojciec zakopał się i wywrócił. Straciłam z minutę na zakładaniu łańcucha, w tym czasie zdążyła mnie wyprzedzić dziewczyna. Wtedy jeszcze nie wiedziałam, że to debiutująca Magda Soczewka. 😀

Wsiadłam na rower  zaczęłam głośno mówić do siebie: kurczę, spadł mi łańcuch, dużo straciłam nie nadrobię już tego… A wtedy kolega jadący obok mówi: nie poddawaj się, walcz dalej, goń te dziewczynę! To była mega mobilizacja dla mnie, bo od razu przyspieszyłem. Płyty i ograniczniki utrudniały i spowalniały, ale pedałowałam co sił. Dogoniłam Magdę prawie na mecie rowerowej.  Tymczasem na trasie biegowej już toczyła się walka pomiędzy Grzesiem Sebastianowiczem a Sebastianem Dymkiem. Rywalizacja zacięta, bo płynęli i jechali ramie w ramie. Nie dowiemy się jak by się to skończyło, gdyby Dymkowi nie spadł łańcuch. Trochę tu stracił, a Grzesiu wykorzystał ten czas bardzo dobrze i wbiegł na metę jako 2 open a 1 płocczanin. 👏👏

Senbastian Dymek musiał pogodzić się 4 miejscem open, ale 2 wśród płocczan i 3 w kat wiekowej. 👏👏

Ja po trasie rowerowej czułam się fatalnie. Widać było zmęczenie, osłabienie i odwodnienie a słońce nie ułatwiało zawodów. Ręce były wysuszone i piekły, a to znak, że ciało jest odwodnione. Dogoniłam Magdę i razem biegłyśmy spory kawałek. Miała bardzo dobre tempo, przez co było mi raźniej. Dziewczyna, która niedawno urodziła dziecko! Bierzcie z niej przykład bo dziecko w niczym nie przeszkadza. Przykładem tego jest też inna triathlonistka, która gościnnie przyjechała na te zawody aż ze Ślesina Agnieszka Cieślak. Robiła ten bardziej wymagający i dłuższy dystans i wygrała. W tym czasie jej dziećmi zajmował się mąż. Nie byłoby to oczywiście możliwe bez jego pomocy. Aż miło popatrzeć.

Dystans 750 m/20 km/5km zrobiło wielu dobrych zawodników Delty. Najlepsi płynęli jak ryba. Pływanie było trochę utrudnione, ponieważ po jednym okrążeniu musieli wyjść z wody, przebiec po plaży, by ponownie wbiec do wody na drugie okrążenie.

Po pływaniu musieli przejechać 5 kółek wokół Sobótki w pełnym słońcu. Startowało kilku lekarzy m.in znany w Płocku lekarz i zawodnik Delty – Grzegorz Augustyniak. A gdzie reszta? Heloł? 🤔

Jedyną płocczanką, która zdobyła się na odwagę wystartować na tym wymagającym dystansie była oczywiście znana i utytułowana Agnieszka Burżacka-Tyc.

Agnieszka jest teraz w świetnej formie, co widać na wszystkich zawodach triathlonowych. Podejmuje się dystansów, które nadal są poza moim zasięgiem i ma sukcesy.

Z trudnymi przeciwniczkami tym razem musiała się zmierzyć triathlonistka ekipy „Biegaj z Dymkiem” – Aneta Turalska. Dzielnie walczyła do końca, co widać było na jej twarzy. Walka się opłaciła bo Anetka wbiegła na metę z I ligą jako 4 open. 👏👏

Organizatorem tych zawodów było Płockie Towarzystwo Triathlonu „Delta”. Wszystkim od strony organizacyjnej zajmował się wieloletni przewodniczący i triathlonista – Waldemar Gierez. Świetnie pogodził rolę organizatora i zawodnika. Nawet stanął na podium w kategorii wiekowej. 👏👏👏

Ponieważ sponsorów było wielu, zostali także docenieni: najstarszy i najmłodszy zawodnik oraz zawodnik, który wbiegł na metę 13 w tym dłuższym dystansie. Najmłodszy i najstarszy zawodnik zasługuje na wielkie gratulacje i brawa na stojąco. To Oni wygrali ze sobą i z wami, którzy w tym czasie leżeliście na kanapie. 😉

Zawodnikiem nr 13 okazał się dobrze nam już znany Robert Ławnicki. Robert w tym roku dopiero zaczął swoją przygodę z triathlonem, a już ma na koncie pierwsze sukcesy. 👏👏👏

Ja zdaję sobie sprawę, że czeka mnie jeszcze dużo pracy, że nie jestem najlepsza tylko uparta i zdeterminowana, ale sam start w lekkim osłabieniu, urywając czas pomiędzy pracą a domem, to już sukces. Było tak gorąco, że na bieganiu widziałam już gwiazdki, po rowerze wymiotowałam, ale skończyłam. Udało mi się na tym krótkim dystansie wbiec na metę na 3 pozycji wśród kobiet oraz zająć 2 miejsce wśród płocczanek i 1 miejsce w kategorii wiekowej. Czas 48:19 co dało mi 44 pozycje open. Miło, kiedy na mecie rękę podaje Ci sam Prezydent Płocka i patrząc w oczy, szczerze gratuluje. Dla mojego dystansu nagrody ufundował AutoForum. Mi pasuje cała zawartość obu plecaków, bo sama jeżdżę VW. Rozdzieliłam nagrody pomiędzy dwóch synów, bo to dzięki nim mogę trenować. Mam nadzieje, że kiedyś złapią bakcyla triathlonowego i wystartują.

Ci wszyscy ludzie, którzy wystartowali i ukończyli te zawody są przykładem, że w każdym wieku można bawić i cieszyć się sportem. Emocje, kondycja i wspomnienia bezcenne. „Żyj! Z całych sił…” śpiewał Rysiek Riedel. My żyjemy. Kto chce do nas dołączyć?! 😀

Monia

XIII Triathlon o Puchar Prezydenta Miasta Płocka

Monia Monia


Pasjonuję się sportem od urodzenia. Miałam niestety długą przerwę, ale przeznaczenia nie da się oszukać. Od 3 lat nałogowo biegam. Są to głównie biegi na 5 km, 10 km, 3000m, półmaratony, sprint 100m. Mam na swoim koncie koronę półmaratonow i kilka biegów górskich, ale zdecydowanie wolę krótsze dystanse i sprint. Pływam, jeżdżę na rowerze mtb a przynajmniej staram się. Spróbowałam swoich sił w triathlonie i zakochałam się. Jeżdżę na nartach, łyżwach, chodzę po górach. Wszystko oczywiście razem z dziećmi.


Post navigation


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *