Jeżdżąc w góry, często mam wrażenie, ze ludzie tam odpoczywający, nie mają kompletnie planu na to, jak ten czas tam spędzić. Snują się beznamiętnie po ciasnych uliczkach i straganach, kiedy wkoło tyle ciekawych atrakcji. Czasem proste rozwiązania są najlepsze. Zwłaszcza kiedy jedziesz z małymi dziećmi. Dziś kolejny fajny szlak ze Szklarskiej Poręby, który może pokonać każdy. Pokonałam go ja z moimi nieco starszymi synami (11 i 7 lat), pokonał go również mój brat z dużo młodszymi (5 i 3 lata). Ten trzy latek wprawdzie był niesiony w nosidle, ale na górze trochę pochodził. Szlak jest krótki i łatwy oraz bardzo malowniczy. To kolejny ciekawy przyrodniczo odcinek gór Izerskich. Szklarska Poręba otoczona jest bowiem nie tylko Karkonoszami, ale także Górami Izerskimi od strony południowej.

My dojechaliśmy z hotelu Blue Mountain Resort z taxi Pączek za 30 zł do Zakrętu Śmierci. To zakręt w kształcie litery U, bardzo niebezpieczny. Nazwa jego nie jest przypadkowa – radzę uważać, jadąc tamtędy. Mnóstwo krzyży świadczy o tym, że niejeden stracił tam życie.

Patrząc na ten obrazek, z lewej strony mamy wejście do środka lasu i bezpośrednio na żółty szlak. Nasz Start był o 11:30.

Szlak prowadzi przez las, lekko pod górę, w całkowicie zacienionym terenie. Nawet jeśli wkoło swieci słońce, tam ono nam nie grozi. Może być lekko duszno, ale przecież zabieramy ze sobą wodę. Jest to teren kamienisty, więc raczej nie polecam wyprawy z wózkiem. Kiedy wchodziliśmy na Wodospad Kamieńczyk, gdzie teren jest bardzo, bardzo kamienisty, widziałam desperatów niosących wózek. Tutaj wybierzcie nosidełko dla malucha.

My zabraliśmy kije, które moim  chłopakom bardzo pomogły.

Nie szliśmy jakoś strasznie szybko, raczej powoli delektując się widokami. Na szczyt doszliśmy po około 1,5 h.

Można tam spotkać nie tylko piechurów górskich, ale także kolarzy mtb – my spotkaliśmy trzech, którzy mieli już w nogach 50 km a zamierzali dokręcić do 90. Jadą oni wtedy ze Świeradowa Zdrój, przez Wysoki Kamień do Szklarskiej Poręby i dalej do Świeradowa. Wysoki Kamień (1058m) to szczyt górujący od zachodu nad Szklarską Porębą, położony w Górach Izerskich.

Ze szytu rozpościera się przepiękny widok na Karkonosze, Kotlinę Jeleniogórską, Góry Kaczawskie i Rudawy Janowickie. Na szczycie znajduje się prywatne schronisko. 

Schronisko to zostało zbudowane od podstaw w pobliżu niemieckiego schroniska, ponieważ po II Wojnie Światowej to niemieckie popadło w ruinę. W schronisku można zjeść dobre ciasto oraz napić się dobrego czeskiego piwa. Nie zapomnijcie także o pieczątkach w swoich książeczkach PTTK. Tam można je przybić aż trzy: Wysoki Kamień – Góry Izerskie, Wysoki Kamień – Schronisko oraz Karkonoski Park Narodowy – Kocham te góry.

Będąc tam, rodzą się w głowie marzenia: żeby tak zostać tu na tydzień chociaż i uciec od tego całego zgiełku, szumu i ludzi. Z Wysokiego Kamienia schodzi się czerwonym szlakiem, który jest częścią Głównego Szlaku Sudeckiego prosto do Szklarskiej Poręby.

W Szklarskiej Porębie wychodzimy tuż koło Stadionu Miejskiego oraz Centrum Sportu. Zejście to kolejne 1,5 h z przystankiem na szukanie fajnych kiji oraz wejściem na punkt widokowy.

Całość liczy prawie 12 km i zajmuje około 3:45 h do centrum Szklarskiej Poręby. Mijamy osiedle Podgórze, gdzie zaczynają się już zabudowania i małe hoteliki. Po zejściu z Hutniczej Górki przechodzimy pod tunelem kolejowym prowadzącym dalej do Centrum. Polecam delektować się wszechogarniającą ciszą i przepięknymi widokami. Nigdzie takich nie znajdziecie. Potem można dzieci zabrać na najlepszą w mieście pizzę.

Dla mnie ten dzień  był wyjątkowy i znamienny, ponieważ tego dnia rano, przyszła wiadomość, że zmarła KORA wokalista grypy MANAM. Nie mogłam przestać o tym myśleć. Już nigdy nie będzie tak jak do tej pory. Nawet pokusiłam się o włączenie na terenie osiedla Podgórze jednej z Jej piosenek.

Jeśli szliscie tym szlakiem lub przez niego gdzieś dalej to napiszcie w komentarzach. Chętnie przeanalizuje Waszą trasę i zabiorę tam moje dzieci.

Monia

 

Z Zakrętu Śmierci na Wysoki Kamień

Monia Monia


Pasjonuję się sportem od urodzenia. Miałam niestety długą przerwę, ale przeznaczenia nie da się oszukać. Od 3 lat nałogowo biegam. Są to głównie biegi na 5 km, 10 km, 3000m, półmaratony, sprint 100m. Mam na swoim koncie koronę półmaratonow i kilka biegów górskich, ale zdecydowanie wolę krótsze dystanse i sprint. Pływam, jeżdżę na rowerze mtb a przynajmniej staram się. Spróbowałam swoich sił w triathlonie i zakochałam się. Jeżdżę na nartach, łyżwach, chodzę po górach. Wszystko oczywiście razem z dziećmi.


Post navigation


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *